Świerkowy przednówek

Kalendarz ogrodnika (ekologicznego) niewiele do mnie mówi pod hasłem ‚styczeń’, rozszerzyłam więc przygotowania do sezonu o przetwory przednówkowe. Okazuje się, że wartościowe pędy można zbierać nawet przed rozpoczęciem sezonu wzrostu – Google skorygował moje przekonanie, że w styczniu to nuda.

Okazało się, że gałęzie świerkowe (a piękne świerki mam na działeczce) są bogatym źródłem witaminy C i w ogóle w różnych ekstraktach działają przeciwwirusowo, przeciwzapalnie i bakteriobójczo. Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Leżące odłogiem gałązki poświąteczne dostarczyły bazy i powstały dwie opcje: syrop świerkowy i maść świerkowa.

Syrop zrobiłam na podstawie przepisu http://obys.blog.pl/2015/03/28/swierkowy-syrop/. Duży garnek pociętych gałązek gotowałam przez jeden dzień na kuchni kaflowej (w oryginale na małym gazie). Po ostygnięciu odcedziłam i dodałam dużą szklankę cukru. No i potem drugi dzień stało dyskretnie na kuchni i odparowywało.

Maść świerkowa powstała wg. przepisu z ‚Weranda Country’: pocięte gałązki w małej miseczce polałam kieliszkiem spirytusu 80% pół na pół z wodą. Zostawiłam na parę godzin od czasu do czasu mieszając. Następnie wrzuciłam do garnka razem z roztopionym olejem kokosowym (szklanka), i dodałam kilka sztuk goździków. Dzień spędziło na kuchni kaflowej pod przykryciem. Na koniec odcedziłam i przelałam do małych słoiczków.

A z prac styczniowych to ciągle czeka na mnie bielenie drzewek owocowych. Może jutro…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s