Kompost na TAK

Czym byłby blog Kompostella bez wpisu o podstawach praktycznych kompostowania. Niby dużo jest w internecie i różnych wydawnictwach opisów kompostowania, ale pamiętam, że w początkowej fazie tytłania się w ziemi rolnej miałam duże wątpliwości co i jak. Na pewno wynikało to z nieznajomości natury ogrodnictwa – mieszkaniec bloku zbierający kompost (tak, osoby segregujące śmieci też przykładają się do kompostowania) nie widzi początku i końca procesu uprawy ziemi. Stąd mniejsze zrozumienie znaczenia kompostu jako elementu segregacji odpadów.

Już pierwsze lato w gospodarstwie uświadomiło mi, że kompostu zbiera się na co dzień naprawdę dużo (gł. trawa, gałęzie i odpadki kuchenne) i że przetworzona biomasa powstaje z niego bardzo szybko: już po kilku miesiącach można jej używać do ściółkowania roślin, a po roku to już prawie pełnowartościowa ziemia. A taka ziemia daje potem zdrowe i odporne na szkodniki rośliny uprawne, bez potrzeby wspomagania ich chemią.

A przy okazji,  będąc początkującym rolnikiem zamarzyło mi się zostanie też początkującym infografikiem. Oto i infografika kompostologiczna na TAK, czyli o tym co można i należy zbierać na kompost – mowa o kompoście z wyłączeniem obornika, czyli odchodów zwierząt:

kompost co i jak

I praktyczny komentarz niegraficzny:

  1. Resztki roślinne nie powinny uwzględniać produktów mięsnych / mlecznych, a także cytrusów. Lepiej zbierać resztki roślinne niemarketowe, czyli kupione na targach, bazarkach, w sklepach eko i kooperatywach spożywczych, no i w znajomych gospodarstwach.Warzywa i owoce marketowe mają najczęściej mniej wartości odżywczych, a więc tworzą później mniej wartościowa biomasę.
  2. Cytrusy kwalifikowane są na NIE, ponieważ są silniej zaprawione środkami chemicznymi (skórka), ale przede wszystkim zakwaszają glebę, a więc nie do każdej uprawy się potem nadają. Ja wrzucam do kompostu co 3-4 cytrynę. Nadmiar cytrusów można wykorzystać do octów owocowych.
  3. Suchy chleb nie jest dobrym materiałem kompostowym ze względu na rozwijające się w nim grzyby pleśniowe. Za to przechowywany w odpowiednich warunkach doskonale nadaje się dla konia lub też kurczaka. Wierzcie mi, że miłość w oku widać od razu jak się w kurczakowisku pojawi człowiek ze skórkami chleba razowego.
  4. Nasiona i pestki to temat dyskusyjny. Jedni starają się ich unikać, żeby nie kiełkował im potem na grządkach nieproszony badziew. Mnie osobiście bawi jak wśród rabatek różanych pojawi się nagle ziemniak albo cukinia.
  5. Co do kwiatów ciętych zastanawiam się zawsze na jakiej też chemii były wyhodowane, ale ich udział w całkowitym kompoście jest u mnie tak niewielki, że nie gra to większej roli. Wolę kompostować zrębki i gałązki rosnących we własnym ogrodzie drzew i krzewów owocowych. Są bardzo przyjazne w tworzeniu grządek ekologicznych nie zakwaszając przesadnie gleby – w odróżnieniu od zrębków drzew iglastych, trocin i kory.
  6. Orzech włoski jest przez większość źródeł ogrodniczych kwalifikowany na NIE, że niby ‚złe garbniki’. Ale każda zasada w przypadku uprawy ekologicznej wymaga przemyślenia. Dużo informacji na temat cech orzecha włoskiego jako elementu kompostu znalazłam na Ogrodniczej Obsesji. Z tej obszernej analizy widać, że nie należy liści orzecha unikać w kompoście jak ognia, tylko raczej wcześniej zapoznać się z jego cechami i stosować z umiarem. Z moich spostrzeżeń wynika, że liście orzecha włoskiego (większego i starszego niż inne okoliczne) pozostawione na zimę pod drzewem wypaliły trawę i wszystko inne do zera. Ale  być może zaważyła na tym duża ilość i wielkość liści, brak przewiewającego w tym miejscu wiatru i inne czynniki tej konkretnej zimy. Pod mniejszymi orzechami tego fenomenu nie stwierdziłam, a też nie usuwam tam liści obsesyjnie.
  7. Skorupki z jajek należą do kategorii ‚dobre na wszystko’, a więc zdecydowanie na TAK. Mają tonę różnych mikroelementów (głównie wapń), szereg zastosowań ogrodniczych, ale też leczniczych dla ludzi i zwierząt.
  8. Gazety kolorowe/ilustrowane/powlekane, to dla mnie zmora, właściwie zakwalifikowałabym jako plastik. Do pieca i kominka się to nie nadaje ze względu na duży udział lakierów i innych trucizn. Na podkład do grządek ekologicznych też absolutnie nie – z tego samego powodu. Można ich ewentualnie używać na rozpałkę ogniska, ale na własne ryzyko.
  9. To samo dotyczy lakierowanego czy olejowanego drewna, sklejki itp. Palenie jej powoduje powstawanie niskiej emisji, a więc samo zło. A kompost z polimerami? Lepiej nie.
  10. Trawa, siano, słoma – bardzo na TAK. Kompostowanie mchu uznawane jest przez wyznawców czystego trawnika za kontrowersyjne że niby rozsieje się później w trawie. Zakładam jednak, że lepiej kontrolować ilość mchu dodając do trawy dolomitu i powtarzać czasem wertykulację trawnika, niż niszczyć, palić, usuwać. U mnie na wiosnę zbiera się dość dużo mchu w zacienionych i wilgotnych miejscach trawnika, szkoda byłoby go nie wykorzystać na biomasę po wertykulacji.
  11. Z różnych przekazów dowiedziałam się też, że lepiej na kompost nie odkładać gałęzi drzew chorych zakażonych grzybem, czy inną straszną drzewną chorobą. Na pewno należy uważać na taki dodatek do kompostu.  Początkującemu ogrodnikowi trudno go jednak uniknąć ze względu na brak umiejętności rozpoznawania chorób. Myślę, że warto tu zastosować regułę ‚mniej stresu’, czyli np. jeżeli uda się zakompostować jakieś niezbyt zdrowe gałęzie, nie martwić się tym po nocach. Mała ilość patogenu nie powinna zaszkodzić zdrowym i silnym roślinom.
  12. Na NIE występuje z zasady wszelka biomasa z zanieczyszczonych okolic, jak np. trawa i gałęzie i owoce drzew rosnących przy szosie. Z tego powodu nie podkradałabym na kompost gałęzi i jesiennych liści zbieranych w parkach przez zakłady komunalne.
  13. I temat ostatni, chociaż ważny: popiół z pieca i kominka. Popiół węglowy zdecydowanie na NIE, zawiera wiele niebezpiecznych pierwiastków (glin, siarka, żelazo), a może być wręcz radioaktywny. Wydaje mi się, że udało nam się podtruć jedną z róż po nieopatrznym wysypaniu koło niej popiołu węglowego. Ten błąd kosztował mnie wymianę ziemi i ponowne ściółkowanie dużej części rabatki przy domu. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja z popiołem drzewnym. Ten z kolei jest bardzo cennym materiałem odkwaszającym i podnoszącym jakość kompostu.

Tyle z praktyki działkowca. Mieszkańców miast mogę tylko uspokoić, że pomimo braku osobnej kategorii ‚kompost’ przy segregacji śmieci, z materiałów udostępnianych w internecie przez zakłady komunalne wynika, że dalsze przetwarzanie odpadów niesortowanych uwzględnia wyodrębnienie odpadów organicznych. Jednak ze względu na wymieszanie z innymi odpadkami (np. zwierzęcymi) powstały kompost jest wykorzystywany wyłącznie do rekultywacji terenów zielonych i na uprawy energetyczne. Nie nadaje się do ogródków i warzywniaków.

Oczywiście marzy mi się jakaś przyjazna opcja zbierania ‚poprawnych’ odpadków kompostowych przez mieszkańców miast. Fajna byłaby na przykład w skali mikro wymiana: odpadki z własnego gospodarstwa przekazywane do punktów typu ‚Lokalny rolnik‚ przez osoby odbierające zamówione tam wcześniej eko warzywa. W takich punktach kupują osoby bardziej świadome ekologicznie, więc kompost przejęty od nich byłby przyjazny w przyszłej uprawie.

Pewnie takie bardziej zaawansowane inicjatywy będą się pojawiały, a już jest dużo fantastycznych wzorów kompostologicznych do  naśladowania także w skali makro. Jeden z najbardziej medialnych, to opisany m.in. w Wysokich Obcasach i na stronie Marthy Stewart Detroit Dirt. Wyjątkowa firma, której szefowa łamiąca wszelkie stereotypy business woman stworzyła łamiącą stereotypy firmę z zyskiem przetwarzającą odpady w skali miasta, zasilając miejskie ogrody uprawne, jednocześnie budząc do życia upadłą po kryzysie metropolię. Wiele się tam zmieniło od czasu ‚Put your hands up for Detroit’.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s