Archiwa miesięczne: Kwiecień 2018

Ikony permakultury: Ruth Stout

Ruth Stout, amerykańska pionierka permakultury, nieprzeciętna pod każdym względem, czy też ekscentryczna, jak kto woli. Rodzice zapomnieli jej powiedzieć, że powinna być normalna i robić to co inni, i tak jak inni. Naturalną konsekwencją tego podejścia była odwaga pójścia własną drogą i w młodości i na emeryturze. Bo właśnie na emeryturze Ruth Stout odkryła dla siebie ogrodnictwo bezorkowe, czyli jak to nazywała ‚No Work Garden’. I nie była to przenośnia. Jej metoda, piękna w swojej prostocie, dała jej możliwość prowadzenia gospodarstwa bez kupowania warzyw w sklepach przy naprawdę niewielkim nakładzie pracy. I jak to w permakulturowych metodach bywa – bez orania, przekopywania, plewienia, podlewania, przesadnego dźwigania. Jakże musiała być inna od wszystkich kiedy zaczynała. Ideał wart naśladowania ? Z perspektywy kobiety na roli zdecydowanie tak.

Urodzona jeszcze w XIX wieku, dożyła 96 lat. Nigdy nie uprawiała ogrodu do 45 roku życia, a przygodę z permakulturą zaczęła koło sześćdziesiątki. Wcześniej przez kilkanaście lat czekała zawsze na przeoranie ogródka przez pomocnika, który nieustannie się spóźniał i w końcu raz nie przyjechał. To doprowadziło ją do pasji i do prostego odkrycia: jeżeli chwasty rosną same, to dlaczego mają nie rosnąć rośliny, na których nam zależy? Czytaj dalej

Reklamy