Archiwa tagu: drewno

Ogień, ogniem, w ogniu

Pogoda typu zima-nie-zima sprawia, że właściwie jestem już myślami przy wiośnie. Ale nie mogę sobie odmówić opisania dotychczasowych zimowych doświadczeń z domowym ogniskiem, czyli w moim szczególnym przypadku ogniem palonym pod kuchnią kaflową i w kominku. Rozpalanie ognia w domu to oczywiście dość uciążliwa praca w przesadnym kontakcie z przyrodą (dźwiganie drewna spod wiaty na mrozie lub w deszczu, nieustające sprzątanie podłóg  z pyłu i drewna). Jednak jak już się rozpali i nagrzeje, to odpływają wszystkie życiowe troski. Żywy ogień w domu, to wyjątkowo przyjemne ciepło, hipnotyzujący płomień i delikatny zapach.

Poza tym, drewno nie jest materiałem anonimowym jak ekogroszek/pellet/gaz czy elektryczność, jego cechy łatwo rozróżnić zależnie od gatunku, a historię każdej partii możemy poznać rozmawiając z dostawcą. Oczywiście mowa o dostawcach lokalnych, bo robię wszystko, żeby kupować lokalnie a nie w marketach czy na stacjach benzynowych. Rozpałka powstaje we własnym zakresie dzięki pracom ogrodowym. Zawsze trochę gałęzi zostaje po różnych przecinkach (lub działalności bobrów), a ostatnio po przymusowej akcji podcinania drzew pod kablami elektrycznymi biegnącymi przez okolicę.

IMG_2840

A więc trochę moich doświadczeń z dostawcami, gatunkami i metodami przechowywania drewna.

Dostawcy:

Drewno kominkowe można pozyskiwać lokalnie z tartaków, ale według mnie warto nawiązać współpracę z małymi firmami, które w ramach zleceń od miejscowego nad/leśnictwa prowadzą tak zwany samo-wyrób drewna [dużo ciekawych informacji o drewnie jako materiale i o metodach wyrębu znalazłam na Blogu leśniczego]. Samo-wyrób prowadzą zespoły zbierające drobniejsze fragmenty ściętych drzew nieprzydatnych do masowej produkcji. Często są to rodziny  mieszkające blisko lasu. Oferują dobry materiał po niewygórowanych cenach. Drewno z tartaku jest może grubsze, równiej pocięte i bardziej powtarzalne, ale drewno zróżnicowane ma swój niepowtarzalny urok, a pali się równie dobrze. Dodatkowo, tartaki zazwyczaj przyspieszają suszenie maszynowo (komora z termoobiegiem powietrza). Zdarzyło mi się niby-suszone drewno z tartaku, które nie było dosuszone wystarczająco do celów kominkowych. Drewno suszone naturalnie to jednak inna jakość.

Tak więc polecam.  Stosując ‚drobnicę’ z samo-wyrobu drewna wspieramy miejscowy biznesik, no i mamy bezpośredni kontakt z lokalnym drewnem i z lokalnym lasem.

Składowanie:

Drewno kominkowe musi najpierw wyschnąć z około 50-70% wody w ściętym drzewie, do ok. 15-20% w drewnie sezonowanym. Czas schnięcia jest zróżnicowany dla różnych gatunków. Wydaje się, że dla ‚drobnicy’, którą kupuję, pół roku jest wystarczające – część i tak leży drugie pół roku zanim zostaje spalona pod koniec zimy. Ważne jest składowanie drewna pod dachem, w przewiewnym miejscu. Czytaj dalej

Reklamy

Kompost na TAK

Czym byłby blog Kompostella bez wpisu o podstawach praktycznych kompostowania. Niby dużo jest w internecie i różnych wydawnictwach opisów kompostowania, ale pamiętam, że w początkowej fazie tytłania się w ziemi rolnej miałam duże wątpliwości co i jak. Na pewno wynikało to z nieznajomości natury ogrodnictwa – mieszkaniec bloku zbierający kompost (tak, osoby segregujące śmieci też przykładają się do kompostowania) nie widzi początku i końca procesu uprawy ziemi. Stąd mniejsze zrozumienie znaczenia kompostu jako elementu segregacji odpadów.

Już pierwsze lato w gospodarstwie uświadomiło mi, że kompostu zbiera się na co dzień naprawdę dużo (gł. trawa, gałęzie i odpadki kuchenne) i że przetworzona biomasa powstaje z niego bardzo szybko: już po kilku miesiącach można jej używać do ściółkowania roślin, a po roku to już prawie pełnowartościowa ziemia. A taka ziemia daje potem zdrowe i odporne na szkodniki rośliny uprawne, bez potrzeby wspomagania ich chemią.

A przy okazji,  będąc początkującym rolnikiem zamarzyło mi się zostanie też początkującym infografikiem. Oto i infografika kompostologiczna na TAK, czyli o tym co można i należy zbierać na kompost – mowa o kompoście z wyłączeniem obornika, czyli odchodów zwierząt:

kompost co i jak

I praktyczny komentarz niegraficzny: Czytaj dalej

Las

„…nie tylko materialne korzyści winny uzasadniać naszą troskę o drzewa. To także drobne zagadki i cuda, których nie warto tracić. Pod dachem z liści codziennie rozgrywają się dramaty i wzruszające historie miłosne, to tam znajduje się ostatni skrawek natury – wystarczy otworzyć drzwi.”
Peter Wohlleben ‚Sekretne życie drzew’

IMG_2525

Jeszcze przed przeczytaniem książki Petera Wohllebena miałam intuicyjne wrażenie, że lasek sosnowo-brzozowy, który przypadł mi w udziale nie powinien służyć tylko do wycinki i przecinki, ewentualnie jako chrust na ognisko, ale że należy dać mu szansę rozwijać się po swojemu. Czytaj dalej