Archiwa tagu: mikroorganizmy

Jesienna fascynacja ściółką

Okoliczna ściółka jest źródłem nieustającej fascynacji mojego psa, Kropki. Tyle się można z niej dowiedzieć: kto ostatnio tędy przechodził, kto tu nocował, kto rył, co jadł, jak u niego z trawieniem, czy aby zdrowy, no i oczywiście co by tu można samemu skonsumować: jakieś jajeczko, czy robala. Konsumpcja to główny motor działań Kropki, choć nie jedyny. Instynkt myśliwski, to drugi motyw analizy ściółki. A jak się uda wypłoszyć jakieś ptaszysko albo zająca, to już w ogóle afera. Mam nadzieję, że nie mamy zbyt niszczycielskiego wpływu na okolicę, nie darowałabym sobie gdyby Kropka wypłoszyła jakiegoś zwierza bezpośrednio pod lufy myśliwskie. Na razie myśliwych słychać tylko z oddali, cały czas się łudzę, że lokalny zwierzyniec ma trochę doświadczenia w unikaniu z nimi kontaktu. No ale to temat na osobny wpis, a tu o ściółce miało być.

img_7974

Idąc za dobrym przykładem Kropki, też zaczęłam się uważniej przyglądać ściółce, bo ściółka jesienna to bogate źródło obserwacji niekoniecznie konsumpcyjnych i myśliwskich. Obserwując różne rodzaje środowisk (las, łąka, bagno) zastanawiam się jak się tworzą różne rodzaje ściółki i jak można tą wiedzę wykorzystać w rzeczywistej permakulturowej uprawie.

Wiedza o glebie wzbogaca naszą wrażliwość na problemy żywieniowe świata i podnosi ogólną świadomość ekologiczną. A więc trochę się naczytałam i postanowiłam przekazać ułamek informacji o tym co od jesieni do wiosny dzieje się pod ściółką, czyli jak powstaje super gleba. Opis tworzenia gleby podaję głównie na podstawie ‚Gaia’s Garden’ Toby Hemenwaya. Przy okazji dodałam trochę kolorytu lokalnego, czyli zdjęć ściółki w różnych ujęciach. Wiem, nie są to najbardziej atrakcyjne zdjęcia na świecie, w końcu robione były w listopadzie. Potraktujmy je jako archiwalne. A więc do opisu ściółki przystąp:

Ściółka i powstająca pod nią w trybie ciągłym gleba, to cud natury, nieustanny rytuał śmierci i odradzania się życia. Poszycie leśne i gleba, nie są jedynie martwą materią, z której rośliny pobierają składniki chemiczne do wzrostu. Ściółka tworzy życie, a jednocześnie cały czas jest pełna życia. Mieszka w niej tłum naprawdę różnorodnych organizmów od bakterii po jaszczurki. Każda łyżeczka dobrej gleby może zawierać miliard bakterii, milion grzybów, czy też 10 tysięcy jednokomórkowych ameb. Niemało. Czytaj dalej

Reklamy

Woda to podstawa, czyli oczyszczalnia bio

„A jak u ciebie z wodą? Woda to podstawa! Bez niej nie ma zdrowego ekologicznego przetwórstwa” powiedział ostatnio jeden mój kolega, któremu roztaczałam wizje różnych super przetworów i octów z własnych upraw. Coś w tym jest, traktujemy wodę, jak coś co było jest i będzie, a tak naprawdę w dzisiejszych czasach woda to dobro coraz bardziej luksusowe – i jako takie powinna być traktowana. Jednym z głównych celów stosowania technik permakulturowych jest właśnie optymalne wykorzystanie w gospodarstwie wody – począwszy od grubego ściółkowania gleby i zbierania deszczówki, a skończywszy na zaawansowanych systemach oczyszczania ścieków, a nawet toaletach kompostowych.

I w ten nurt przyjaznego traktowania wody wpisuje się przemiana, która właśnie dokonała się w Kompostelli, a mianowicie: instalacja przydomowej oczyszczalni ścieków, a przy okazji przerobienie starego szamba na znaczącej wielkości zbiornik deszczówki. Obie inwestycje długo oczekiwane, a dające skokową zmianę w naszym życiu codziennym.

img_7510

Na terenie gospodarstwa zainstalowana została  mechaniczno-biologiczna oczyszczalnia firmy Delfin z rozprowadzaniem uzdatnionej wody do gruntu poprzez studnię chłonną – zaawansowane technologicznie, a ukryte pod ziemią cudo. A wszystko dzięki ambitnemu projektowi Gminy Łopuszno, czyli zrealizowanemu w oparciu finansowanie z Unii Europejskiej programowi wymiany starych szamb na eko-oczyszczalnie w okolicznych wsiach i przysiółkach, w których doprowadzenie kanalizacji okazało się nierealne. Trochę stresu było, bo długo trwało oczekiwanie i procedury przygotowawcze, a potem nagle w ciągu dwóch dni cały teren został wywrócony do góry nogami (działka jest podłużna i instalacja zajęła znaczącą jej część), ale efekt był wart tych turbulencji.

Ścieki są oczyszczane w trójkomorowym (uwaga) reaktorze biologicznym z funkcją napowietrzania. Jego rolą jest w zasadzie zapewnienie godnego życia bakteriom pracującym nad niwelowaniem ścieków. System pracy tego nieustannie aktywnego złoża biologicznego pozwala na osiągnięcie na tyle wysokiego stopnia czystości pozostałej wody, że może być ona odprowadzana bezpośrednio do studni chłonnej z drenażem. Żwirowy drenaż jest dość głęboki, więc wolno rozprowadzana przez niego woda powinna ulegać dodatkowemu oczyszczaniu w gruncie.  Czytaj dalej

Wyszło z kompostu

Jestem pod nieustającym wrażeniem ciężkiej i niedocenianej pracy mikroorganizmów i zwierząt zajmujących się kompostowaniem. Można powiedzieć, że praca wre na okrągło, aż się dymi (czasami). Kompost założyliśmy w nowym miejscu na brzegu lasu w maju: koszona trawa, mech, gałęzie i liście przeplatane odpadkami kuchennymi. Każda kolejna partia odrzutów przybierała formę czarnego złota migiem (gdzieś w trzy miesiące) i była na bieżąco rozrzucana pod kwiatami, drzewkami i na prowizorycznej grządce z dynią.

kompost

Z informacji naukowych wynika, że w jednym gramie gleby żyją miliony istot kompostujących. Istot bardzo różnych i w dużej części niezbadanych (!).

Typowe mikrusy glebotwórcze to:

  • bakterie, grzyby, pierwotniaki – najbardziej powszechne, przetwarzające i dezynfekujące substancję organiczną, ale też dostarczające jej substancji odżywczych
  • roztocza, skoczogonki (co za nazwa!) – owady mniejsze niż 5 mm przetwarzające materię roślinną i dostarczające substancji odżywczych bakteriom
  • dżdżownice – grupa inżynierska budująca i formująca glebę ułatwiając wnikanie w nią tlenu i wody, przy okazji przetwarzająca i rozdrabniająca odpadki
  • żuki gnojowe – mistrzowie recyklingu obornika, oczyszczający pola i lasy z pasożytów, larw, przy okazji wzbogacając glebę azotem

Przy pracy z kompostem nie należy się więc dziwić spotkaniom oko w oko, albo oko w czułki. Czytaj dalej